Każdy z nas to zna. Masz już wymarzony aparat, genialne szkła i lampy, które nigdy nie zawodzą, a jednak… wciąż szukasz. Moim osobistym „demonem”, który nie daje mi spokoju, jest poszukiwanie idealnego modyfikatora światła w plener. Przerobiłem już dziesiątki konstrukcji – od ciężkich, profesjonalnych oktaedrów, które przy najmniejszym podmuchu wiatru zamieniają statyw w żagiel, po tanie rozwiązania, których rozkładanie w plenerze przypomina walkę z parasolem podczas sztormu.
Czego właściwie szukam? Moje wymagania są jasne, choć – jak się okazuje – trudne do pogodzenia: modyfikator musi być lekki, oparty na standardzie Bowens, kompaktowy po złożeniu i, co najważniejsze, błyskawiczny w rozkładaniu. W plenerze czas to pieniądz, a zachodzące słońce nie będzie czekać, aż ja siłuję się z drutami i materiałem.
Ostatnio moją uwagę przykuła nowa propozycja, która na papierze wygląda jak odpowiedź na moje modlitwy: seria Godox ST oraz SW.
Ciekawe modele od Godoxa: Seria ST/SW
Godox wypuścił linię, która zdaje się celować prosto w punkt potrzeb fotografów mobilnych. Mamy tu do wyboru cztery konkretne rozmiary: 65 cm, 85 cm, 105 cm oraz imponujące 120 cm. To rozpiętość, która pozwala obsłużyć wszystko – od ciasnego headshota po pełną sylwetkę w sesji modowej.
Co ciekawe, seria dzieli się na dwa typy wykończenia wnętrza:
- Modele Godox S65T, S85T, S105T oraz S120T – z klasycznym, srebrnym wykończeniem (T jak Tough lub Technical?), które daje kontrastowe, mocne światło.
- Modele Godox S65W, S85W, S105W oraz S120W – z białym wnętrzem (W jak White), oferujące bardziej miękkie, aksamitne przejścia tonalne, idealne do delikatnych portretów.
Wybór wnętrza: S-T czy S-W?
W portretach wybór między srebrnym a białym wnętrzem drastycznie zmienia „look” skóry klienta:
- Godox S-W (White Interior – Białe): Daje bardzo miękkie, wybaczające światło. Białe wnętrze lepiej niweluje niedoskonałości cery i sprawia, że przejścia między światłem a cieniem są płynne. Idealne, gdy fotografujesz osoby, które nie są modelami.
- Godox S-T (Silver Interior – Srebrne): Wykorzystaj go, gdy robisz portrety bardziej charakterne lub męskie. Srebro daje większy mikrokontrast i „podbija” teksturę. Jest też wydajniejsze – jeśli na evencie musisz walczyć z jasnym światłem zastanym (np. w przeszklonym lobby), wersja srebrna wyciśnie więcej mocy z Twojej lampy.
Dlaczego te modele wylądowały na mojej liście?
Analizując konstrukcję serii ST/SW, znalazłem kilka rozwiązań, które sprawiają, że moje serce fotografa plenerowego zabiło szybciej:
1. System „parasolkowy” – koniec z walką z czasem
To dla mnie kluczowy argument. Mechanizm szybkiego składania i rozkładania oparty na systemie parasolki to zbawienie. Jedno kliknięcie i softbox jest gotowy do pracy. Żadnego wkładania prętów w pierścień, żadnego ryzyka zgubienia drobnych elementów w trawie.
2. Odbłyśnik, czyli ukłon w stronę Beauty Disha
Możliwość wkręcenia dedykowanego odbłyśnika (do dokupienia osobno) to funkcja, którą uwielbiam. Dzięki niej softbox zmienia swoją charakterystykę – eliminuje tzw. hot spot i pozwala uzyskać światło zbliżone do klasycznego Beauty Disha, ale w lżejszej, składanej formie.
3. Pełna kontrola nad dyfuzją
W zestawie otrzymujemy dwa dyfuzory materiałowe (wewnętrzny i zewnętrzny). Pozwala to na precyzyjne „zmiękczanie” błysku w zależności od tego, czy pracujemy w pełnym słońcu, czy w cieniu. Dodatkowo, dla fanów kontrolowanego światła, istnieje opcja dokupienia materiałowego plastra miodu (gridu), co przy sesjach plenerowych jest niezbędne, by światło nie uciekało na boki.
4. Konstrukcja: Prościej się nie da
Cenię prostotę. Nieskomplikowana budowa to mniejsza szansa, że coś pęknie lub się zatnie w najmniej odpowiednim momencie. System Bowens zapewnia mi kompatybilność z każdą moją lampą plenerową, co czyni ten zestaw niezwykle uniwersalnym.
Moje teoretyczne zastosowanie w plenerze
Moje teoretyczne przykładowe zastosowanie podczas eventów z budką Headshot Corner. Ale czy taki setup wdrożymy, to jeszcze nie wiemy.
Dzięki unikalnej, płytkiej konstrukcji (shallow design), te softboxy zajmują o połowę mniej miejsca niż standardowe octy.
- Oszczędność miejsca: W małym boksie na targach możesz postawić lampę bliżej modela, nie uderzając softboxem o tło czy ściankę wystawienniczą.
- Większa mobilność: Dzięki mechanizmowi szybkiego rozkładania (umbrella-style z suwakiem przy pierścieniu), możesz złożyć zestaw w kilka sekund, gdy musisz nagle przesunąć stoisko lub szybko spakować się po evencie.
| Model | Rola | Efekt |
| S65W / S85W | Światło główne (Key Light) | Klasyczny, miękki portret biznesowy. Bardzo bezpieczny wybór dla każdego typu urody. |
| S65T | Światło doświetlające (Fill/Kicker) | Jako światło konturowe (rim light) od tyłu, aby oddzielić postać od ciemnego tła. Srebro doda blasku we włosach. |
| Z opcjonalnym Deflektorem | Beauty Dish Setup | Dokupując płytkę deflektora, zmieniasz softbox w mobilny Beauty Dish. Idealne do „Beauty Headshots” na eventach branży kosmetycznej. |
Czy to idealny partner do portretu?
Szczerze? Tego jeszcze nie wiem. Na papierze to doskonały kandydat do pracy przy headshotach, gdzie liczy się mobilność, jak i przy sesjach modowych, gdzie potrzebujemy większej powierzchni świecącej (jak model 120 cm).
Wciąż poszukuję, ale seria Godox ST/SW to w tej chwili najmocniejszy pretendent do tytułu mojego głównego modyfikatora plenerowego. Oczywiście ww. modele, również idealnie sprawdzą się w studio, gdzie kompaktowa głębokość jest przydatna w małych lokalach.
A Wy? Czego używacie w plenerze? Wolicie srebrne, kontrastowe wnętrza, czy miękkość bieli? Dajcie znać w komentarzach!








