Gdy myślimy o modyfikatorach parabolicznych, które nie kosztują fortuny, a oferują to charakterystyczne, kontrastowe, ale wciąż miękkie światło, pierwszym wyborem przez lata był Godox z seriami ST/SW. Problem w tym, że ta seria Godox w Polscje jest towarem deficytowym, a ściąganie go z zagranicznych portali to loteria z cłem i zerowa gwarancja.
W tym momencie na scenę wchodzi Newell ze swoją linią softboxów parabolicznych. Sprawdziłem, czy warto zaoszczędzić i przesiąść się na markę, która jest dostępna „od ręki” za rogiem.
Parabola dla oszczędnych: Czy softboxy Newell to realna alternatywa dla Godoxa?
Dostępność to nowa luksusowa cecha
Zacznijmy od najważniejszego: Newell jest w Polsce dostępny. Podczas gdy na dostawy Godoxa serii ST/SW u oficjalnego dystrybutora nadal nie nastąpiła. A softboxy Newella leżą na półkach większości sklepów foto-wideo.
Kupując lokalnie, dostajesz dwie rzeczy, których nie masz na AliExpress:
- Polską gwarancję (często 3-letnią, co przy modyfikatorach, które mają ruchome pręty i mechanizmy składania, jest kluczowe).
- Pełną fakturę VAT i dostawę w 24 godziny.
Rozmiar ma znaczenie (choć wybór mniejszy)
Newell postawił na konkret i oferuje trzy najpopularniejsze wielkości:
- 65 cm – idealny do mobilnych sesji i ciasnych przestrzeni.
- 85 cm – złoty środek do portretów.
- 120 cm – konkretna „patelnia” do planów amerykańskich i sesji modowych.
Czego brakuje? Przede wszystkim gigantów rzędu 150cm i 180cm oraz wersji z białym wnętrzem (dostępne jest tylko klasyczne, srebrne). Jeśli więc Twoja praca wymaga ultra-delikatnego rozproszenia, które daje biała powłoka, Newell może Cię nie w pełni zadowolić. Jeśli jednak szukasz „pazura” i kontrastu srebra – jesteś w domu.
O serii nowych softboxów Godox pisałem tutaj:
Jakość wykonania: Gdzie schowano oszczędności?
Bądźmy szczerzy – cena niższa w stosunku do Godoxa (dla sofboxów z oficjalnych źródeł) nie bierze się znikąd. Newell musiał pójść na pewne kompromisy, ale warto zadać sobie pytanie, czy są one kluczowe dla Twojej pracy. Co zatem odróżnia te dwa systemy?
- Wewnętrzny dyfuzor: W przeciwieństwie do droższych konkurentów, Newell stosuje nieco mniejszy, niepełny dyfuzor wewnętrzny. Choć wciąż spełnia on swoją funkcję rozbijania „hot spotu” z palnika, nie wypełnia on całej czaszy tak szczelnie, jak robią to rozwiązania u Godoxa.
- Wąska gama modeli: Jeśli szukasz bardzo specyficznej charakterystyki światła, możesz poczuć niedosyt. U Newella nie uświadczysz wersji z białym wykończeniem wnętrza (które daje bardziej kremowe przejścia tonalne) – jesteśmy skazani na srebrne, kontrastowe wykończenie. Brakuje też niezwykle popularnego rozmiaru 105 cm, który dla wielu fotografów portretowych jest „świętym Graalem” balansu między wagą a wielkością płaszczyzny świecenia. Do wyboru mamy konkretne: 65, 85 oraz 120 cm.
Czy te braki dyskwalifikują Newella? Absolutnie nie.
Mimo tych oszczędności, to wciąż bardzo dobre softboxy, które pod względem sztywności konstrukcji i finalnego efektu na zdjęciu nie odstają od rynkowych standardów. Dla fotografa, który szuka narzędzia do pracy, a nie obiektu do podziwiania szwów, różnica w cenie i błyskawiczna dostępność w polskich sklepach całkowicie rekompensują te drobne niedociągnięcia.
Otrzymujemy w pełni funkcjonalną parabolę z polską gwarancją, która po prostu robi to, do czego została stworzona – świetnie modyfikuje światło.
Dlaczego warto wybrać Newella?
Mimo drobnych braków w wykończeniu, argumenty „za” są bardzo mocne:
- Gwarancja: W razie usterki po prostu odsyłasz go do serwisu w Polsce.
- Głębia: To wciąż prawdziwa parabola, która pozwala na znacznie lepszą kontrolę nad ukierunkowaniem światła niż zwykłe, płytkie softboxy.
Softboxy paraboliczne Newell to świetna opcja dla fotografów, którzy nie chcą przepłacać za logo i czekać tygodniami na dostawy z Azji. To solidne „woły robocze”, które dają dokładnie takie światło, jakiego oczekujesz od paraboli, a przy tym pozwalają zachować zdrowy rozsądek w budżecie.
Jeśli nie potrzebujesz białego środka i pogodzisz się z nieco mniej „premium” wykończeniem – Newell będzie Twoim najlepszym przyjacielem w studio i plenerze.








